MAPA STRONY RODO KONTAKT DEKLARACJA DOSTĘPNOŚCI
WCAG

Aktualności

„Ach ten rok osiemnasty!” W 102. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości

11 listopada 2020

W listopadzie 1918 roku spełniły się marzenia o niepodległości, którą Polacy usiłowali odzyskać od ponad wieku. Koniunkturę sprzyjającą powstaniu suwerennego państwa przyniósł rezultat I wojny światowej, w której klęskę poniosły państwa rozbiorowe. Niepodległość nie byłaby jednak możliwa, gdyby nie determinacja świadomego swoich celów narodu. Sprawiła ona, że mimo odwoływania się do różnych poglądów politycznych, rodowodów ideowych i metod uprawiania polityki Polacy okazali się przygotowani do sprostania wyzwaniu, przed którym stanęli. „Ach ten rok osiemnasty! – wspominał odzyskanie niepodległości pisarz Juliusz Żuławski – Ta jesień tego roku! Ta pasja zamalowywania czarnych orłów cesarskich na żółtych skrzynkach pocztowych i na tablicach urzędów! I te białe orzełki, które z dnia na dzień rozkwitły dokoła jak astry! Niepodległość jest jednak słowem magicznym: ludzie zaczęli inaczej się ruszać, inaczej patrzeć na wszystko, przyjeżdżać, odjeżdżać, działać – pełni nagle nowej energii i nowych pomysłów, pełni blasku w oczach.”.

„Kalina malina” – śpiewa i gra na akordeonie Patrycja Wilgos z kl. II eg.

Po 123 latach niewoli zaborczej wielu Polakom na pewno wydać się to mogło czymś nierzeczywistym. A jednak państwo polskie odradzało się naprawdę. Na tym jednak nie koniec trudności, z jakimi uporać się miała odrodzona Polska. Choć wymarzona przez Polaków niepodległość stała się faktem, to jednak nastąpić miały lata niespokojne i zmienne.

Również ziemia chełmska i miasto Chełm naznaczone zostały boleśnie przez historię. Ponieważ znajdowały się na granicy kultur, podlegały częstym zmianom przynależności państwowej, tworząc prawdziwą mozaikę narodowości, poglądów, religii. We wrześniu 1915 r. przebywał w Chełmie Józef Piłsudski. Podczas pościgu za armią rosyjską i marszu I Brygady Legionów na wschód Bug przekroczył pod Dubienką. W tym samym miesiącu powstał Komitet Obywatelski, a z jego inicjatywy rozpoczęła lekcje Szkoła Filologiczna Chełmska. Ożywiła się też działalność Polskiej Organizacji Wojskowej. 31 października 1916 roku powstało w Chełmie Koło Okręgowe Macierzy Szkolnej, którego zadaniem była obrona polskości, krzewienie kultury polskiej i polskiej historii. Reaktywowano Teatr Ziemi Chełmskiej. W czerwcu 1918 roku w obronie polskości Kresów powołano do życia Straż Kresową. By rozszerzyć krąg ludzi, którzy czuli tak jak twórcy Straży, zaczęto wydawać pisma „Głos Ziemi Chełmskiej” dla mieszkańców miast, dla ludności wiejskiej zaś – „Nie rzucim ziemi”. Z inicjatywy Straży Kresowej na błoniach chełmskich – na Wygonie – 3 maja odbyła się wielka manifestacja ponad 50 tys. ludzi przeciwko oderwaniu ziemi chełmskiej od Macierzy. Zbliżał się kres wojny, rosły obawy – co stanie się z Chełmszczyzną. Bożym Igrzyskiem już prawie od tysiąca lat.

„Jedzie w las ułan” – śpiewa i gra na akordeonie Patrycja Wilgos z kl. II eg.

W końcu ziściło się marzenie kilku pokoleń Polaków. Zapanowała euforia. „Świat oszalał. Witaliśmy pokój i niepodległość gestami obłędnej radości” – wspominał nastrój tych czasów Konrad Winkler, jeden z twórców nowej sztuki powojennej. A jeden z teoretyków awangardowej poezji, Tadeusz Peiper, pisał nawet: „Przeżywamy epokę nieporównywalną z żadną inną w historii Polski; nic w naszych dziejach nie da się zestawić z faktem zniesienia zaborów; tylko raz stopa wieków mija taką chwilę”. „Wybuch Polski”, zachłyśnięcie się wolnością musiało zmienić charakter naszej kultury, a zwłaszcza oczekiwania wobec pisarzy. Niektórzy twórcy, szczególnie ci młodsi, wypowiedzieli posłuszeństwo dotychczasowym, ukształtowanym jeszcze w romantyzmie,  powinnościom artysty jako duchowego przywódcy narodu w walce. Nie dziwią więc deklaracje Jana Lechonia w wierszu „Herostrates”: „A wiosną – niechaj wiosnę, nie Polskę, zobaczę” czy Antoniego Słonimskiego w poemacie „Czarna wiosna”: „Ojczyzna moja wolna, wolna… Więc zrzucam z ramion płaszcz Konrada”. Młodzieńczy entuzjazm, zafascynowanie osiągnięciami współczesnej cywilizacji urbanistyczno – technicznej odwróciły uwagę od powszechnej jeszcze niedawno martyrologii i bezwzględnej służby ojczyźnie. Wbrew pozorom wcale nie chodziło o to, by literatura była wolna, ale o to, w jaki sposób ma z tej wolności korzystać. Gdy fala radości z odzyskania wolności  nieco opadła, pojawiły się bowiem wcale niebłahe problemy w tworzeniu niepodległego bytu.

Długie lata walk narodowowyzwoleńczych i niewoli ukształtowały mit Polski idealnej i szczęśliwej, którym karmiły się pokolenia witające upragnioną wolność. Stąd u progu niepodległości nastroje patriotyczne większości społeczeństwa łączyły się z oczekiwaniami, że wolny kraj będzie sprawiedliwy dla wszystkich. Mit Polski idealnej, Polski „szklanych domów” podtrzymywała literatura, a najżarliwiej czynił to Stefan Żeromski. Cezary Baryka, bohater „Przedwiośnia”, wita Polskę niepodległą z wiarą, że ujrzy państwo powszechnej szczęśliwości. Zamiast jednak obiecanych sterylnych i nowoczesnych zabudowań widzi „grząskie uliczki, pełne niezgruntowanego bajora, (…) domy rozmaitej wysokości, formy, maści i stopnia zapaprania zewnętrznego, (…) chlewy i kałuże, (…) zabudowania i spalone rumowiska”. Pytanie bohatera „Gdzież są twoje szklane domy?” jest w swej wymowie przejawem rozczarowania. W zakończeniu powieści, w scenie pochodu na Belweder, Cezary dokonuje wyboru – opowiada się za rewolucją. Jest to ostrzeżenie dla sprawujących władzę – młode pokolenie jest niecierpliwe i oczekuje natychmiastowych zmian na lepsze. Juliusz Kaden – Bandrowski w powieści „Generał Barcz” wita niepodległość w inny sposób. Zamiast utopijnej wizji Polski jest polityczna trzeźwość. Redaktor Rasiński w rozmowie z gen. Barczem zauważa: „(…) Zresztą wszędzie to samo… Radość – szalona radość z odzyskanego śmietnika”. Przesiąknięci cynizmem, bezideowi politycy gotowi są na wszystko w imię zdobycia i utrzymania władzy. Z podobnym realizmem patrzy na niepodległą ojczyznę Zofia Nałkowska w „Romansie Teresy Hennert”: „Do licha, jest już przecież Polska, to jedno jest pewne, że jest. Nie taka jakiejście pragnęli? No właśnie, jest taka, jaka może być (…) Jest w czym żyć, jest w czym działać. Jesteśmy wreszcie obywatelami, jak wszyscy na świecie – odpowiedzialni, walczący, winni. Już nie ofiary, tylko – już winowajcy. Nic nas nie usprawiedliwia, nie ma już wykrętów. Ani >>Chrystus narodów<<, ani >>kajdany Sybiru<<, ani >>carscy siepacze<<. Nic, nic! Jesteśmy tacy, jacy możemy być – jaką jest zawsze gromada…”. Dostrzegany przez pisarzy rozdźwięk między mitem a realnością, sytuacją zastaną, wyrastał z niepokoju i troski o dalsze losy wolnej już Polski.

„Jaskółka uwięziona” (sł. K. Szemioth, muz. J. Kępski) – śpiewa Aleksandra Konieczna, grają: Emilia Orłowska na skrzypcach, Dominika Pruszkowska na pianinie, Michał Galek na gitarze basowej.

Jak co roku Narodowe Święto Niepodległości skłania nas do szeregu refleksji nad przeszłością, potrzebą ochrony tożsamości narodowej, rolą więzi rodzinnych, międzypokoleniowych, patriotyzmem, ale nade wszystko przyszłością. Często nie zdajemy sobie nawet sprawy, jak trudne problemy stanęły przed Polakami u progu wolności. Niepodległość była wyśnionym celem wielu pokoleń, wydawała się panaceum na wszystkie bolączki. Ale wolność – także dzisiaj – to zadanie, sprawdzian dojrzałości Polaków. Czy umiemy działać konstruktywnie jedynie w obliczu zagrożenia? Czy cnoty Polaków idą w zapomnienie? Czy jako naród potrafimy cenić wolność, o której marzyły minione pokolenia?

„Miejcie nadzieję” (sł. A. Asnyk, muz. Z. Preisner) – na skrzypcach gra Emilia Orłowska z kl. II bg.

 

Materiał opracowali: p. Katarzyna Dobrakowska, nauczycielka historii i wiedzy o społeczeństwie, oraz p. Robert Wojciechowski, nauczyciel języka polskiego.

Z archiwum szkolnego…

Powrót

KONTAKT:

I Liceum Ogólnokształcące
im. Stefana Czarnieckiego
ul. Czarnieckiego 8
22-100 Chełm
tel. +48 82 565 38 85

Sekretariat czynny:
poniedziałek - piątek 7.30 - 15.30

www.1lo.chelm.pl
e-mail: liceum@1lo.chelm.pl