POWRÓT




W CHOWANEGO Z CZAPLĄ!



I Liceum to szkoła miłująca skrzydlate zwierzęta. Wiosna w pełni i nie zdziwił nikogo fakt , że w ostatni poniedziałek (22 maja) mieliśmy do czynienia z prawdziwą „inwazją” różnorodnych, nawet egzotycznych, odmian czapli, które opanowały nasze liceum.

A tak na poważnie, to klasy pierwsze (Id, Ib i Ie), inspirując się tegorocznym Festiwalem RzeŸb Małych w Lublinie, postanowiły wykonać figurki naszej szkolnej czapli.  W ciągu tygodnia powstały  74 projekty. Kreatywność i artystyczna inwencja porwały młodych adeptów. Ptaki domowe straciły pióra, maszyny, igły poszły w ruch; zużyto kilometry włóczki, nici i drutu, kilogramy kleju, masy solnej, modeliny, farb i innych materiałów. Wszystko po to, by zdobyć trofeum za najbardziej pomysłowy projekt. Okazało się, że wybór był kosmicznie trudny, którego  ostatecznie dokonało jury pod przewodnictwem Wicedyrektora. Grand Prix w związku z tym przypadło kilku osobom: Gabrysi Fik  z kl Ib, Bartkowi Seniukowi z kl. Ib, Natalii Janiczuk z kl. Id, Agacie Chaczatrjan z kl. Ie, Dominicie Kozdrój z kl Ie i Karolinie Spendel z kl. Ie.

Czaple wzięły również  udział w grze szkolnej.  Specjalny zespół w wydzielonej przestrzeni szkoły (I piętro) ukrywał miniaturowe  ptaki. Pojawiły  się więc  one w różnych zakamarkach, szczelinach,  np.: na tablicach korytarza, na gablotach, w szafkach, w oknach, a nawet w gaśnicy. Uczestnicy gry w określonym czasie mieli za zadanie odnaleŸć  ukryte czaple. Zabawa przyniosła wszystkim wiele radości. Można więc stwierdzić, że szkoła to nie tylko miejsce nauki, a czarniecczycy dają się porwać fantazji i w oryginalny sposób potrafią  kultywować tradycję.

Wypada mieć nadzieję, że „Festiwal Czapli Wszelakich” wejdzie na stałe do kalendarza wydarzeń szkolnych.