POWRÓT




[ZOBACZ]

[ZOBACZ]

[ZOBACZ]




[GALERIA ZDJĘĆ]


Informacja o konkursie znajduje się na stronie TV UMCS




Czy warto było być na „Mam Talent u Czarniecczyków” 2017?



Tak – chociażby po to, aby przez chwilę poczuć się jak w filharmonii.

Kurtyna rozsuwa się, ukazując scenę będącą w posiadaniu Młodzieżowej Orkiestry Dętej „Henryczki” z Bychawy (Wyróżnienie), przygotowanej do wykonania utworu napawającego optymizmem, wiarą w lepsze jutro i poczuciem satysfakcji. Po chwili pojawia się i dyrygent  - to on czuwa nad zdyscyplinowaniem i zgraniem trzydziestoosobowej grupy młodych instrumentalistów, zapewniając pełen profesjonalizm.

Tak - by zobaczyć niekwestionowanych mistrzów.

 Elegancja, energia  i doskonałość ruchu tańców latynoamerykańskich  ukazuje światowy poziom wykonania gości specjalnych Izabeli Zakrzewskiej i Josefa Justa oraz popping godny mistrzostwa Polski Filipa Wieczorka – ubiegłorocznego zwycięzcy konkursu.

Tak – dla momentu zapomnienia przy poznawaniu nowych, oryginalnych utworów.

To już nie krew wydaje się być pompowana do serca, ale dźwięki własnego utworu Dominiki Ślęczki i Mikołaja Krzaczka z ILO w Chełmie (Nagroda Dziennikarzy „Super Tygodnia Chełmskiego” oraz Nagroda za Oryginalny Talent), wykonanego przy użyciu czterech instrumentów, w tym gitary i trzech różnych fletów.

Tak  - aby śledzić postęp wybranych uczestników stających do konkurencji kolejny raz.

„Mam wrażenie, że nie przyszłaś tutaj dla żadnej nagrody, ale dla ludzi i to się ceni” (I. Z) – to się ceniło, gdy nie tak dawno jej utwór „Pięciolinia zmysłów” był promowany w radiu Bon Ton, i to się ceni również teraz, poprzez wyróżnienie Nagrodą „Nowego Tygodnia Chełmskiego” – przed państwem Natalia Krysa ze Świdnika.

Tak  - dla ciekawej przygody i dawki adrenaliny niczym z rodeo.

„- Szybki występ, szybka adrenalina, także prosimy o szybki komentarz, szybką notę.

- Super” – mowa o zespole „Na Szybko” z III LO i ZSE w Chełmie, który prezentując styl country poprzez maksymalne wykorzystanie swoich możliwości i umiejętność zgrania się jednym susem wskoczył na III miejsce.

Tak – dla widza po to, aby poczuć pozytywne zaskoczenie i dreszcze emocji, a dla uczestnika – aby pokazać, na co go stać.

Prezenterzy (Jakub Wawron i Marcin Kozaniecki) przedstawiają ją jako cichą i nieśmiałą trzynastolatkę, a więc tekst piosenki tym bardziej do niej pasuje:

„Silent, I can’t wait here silent / Gotta make a change / And make some noise”

(„Cisza, nie mogę tutaj czekać w ciszy / Muszę ją zburzyć / Muszę narobić trochę hałasu”).

Tak się właśnie dzieje – delikatny, skromny wygląd Patrycji Krukowskiej z ZSO nr 6 w Chełmie ulatuje, jak tylko wokalistka otwiera usta, jakby śpiew był jej areną, na której przekracza wszelkie bariery. Nie bez powodu jurorzy użyli tzw. „złotego przycisku”, wysyłając ją wprost do finału, z którego wyszła z tarczą, zajmując II miejsce.

Tak – po inspirację, dobrą zabawę i poczucie bycia na koncercie.

Podobno większość kotów nie umie pływać, ale ten charyzmatyczny i zgrany zespół na scenie czuje się właśnie jak ryba w wodzie, a swoją pasją zaraża innych, bo „Jest taki dziesięcioletni chłopiec, który po waszym występie powiedział: „Mamo, ja chcę grać na perkusji””(E.M) – Warto było zobaczyć kosmiczną radość zespołu „Koty” z ILO w Chełmie odbierającego nagrody (Nagroda Publiczności, Nagroda za Osobowość Artystyczną oraz I miejsce) z rąk pani Teresy Kiwińskiej – dyrektora ILO w Chełmie.

Tak - bo śmiech jeszcze nikomu nie zaszkodził, a moment wręczania Zespołowi Instrumentalnemu ZSTK z Lublina  Nagrody Organizatora w postaci trzystu krów(ek) był nim przepełniony. Do stworzenia tak pozytywnego klimatu przyczyniło się również niezwykłe zżycie się z uczestnikami 500-osobowej publiczności – to dla nich tworzyła atmosferę, włączając latarki w telefonach, to dla nich dawała owacje na stojąco i krzyczała „Czarniecczyków”! po usłyszeniu frazy „Mam Talent u …”. To dla nich pięcioletni Scott, który przyjechał z Irlandii, po każdym występie w geście zachwytu i uznania podnosił ręce do góry i wysyłał całusy artystom, pokonując nawet strach przed dziobem szkolnej czapli.

Tak – dla 70 nieprzeciętnych  uczestników i ich opiekunów z  jedenastu szkół różnych miejscowości województwa, reprezentujących różnorodne talenty, różne estetyki i różne wrażliwości artystyczne. Za piękną różnorodność, za pasję, za odwagę, za dzielne znoszenie krytyki nie zawsze łaskawego jury chapeau bas!

Tak – bo zawsze warto zobaczyć wydarzenie kulturalne na wysokim poziomie – zbiorową i ofiarną pracę klas IB i IIA oraz zarządu SU pod kierownictwem pań: Aldony Klejmont, Teresy Kurzępy, Jolanty Maciejewskiej i Marty Sadowskiej oraz pracowników Działu Animacji i Imprez Chełmskiego Domu Kultury z dyrektorem tej instytucji, Małgorzatą Paździor-Król, 33 hojnych sponsorów,  5 patronów medialnych wraz z Patronem Honorowym, czyli Prezydentem Miasta Chełm, panią Agatą Fisz, a także wyjątkowych gości – pana Stanisława Mościckiego – zastępcę Prezydenta Miasta Chełm, pana Augustyna Okońskiego - Dyrektora Wydziału  Edukacji UM w Chełmie,  pana Pawła  Siepsiaka – reprezentującego sponsora MPEC i Radę Rodziców ILO w Chełmie.

Wreszcie TAK z powodu możliwości poczucia istnego wulkanu energii, nad którym szczególnie czuwał juror – pan Krzysztof Rogucki. Oprócz niego w jury zasiedli również: pan Mariusz Matera - przewodniczący, pani Marlena Gołębiowska, pani Edyta Muda, pani Izabela Zakrzewska oraz pan Łukasz Żebrowski. Najtrafniej, moim zdaniem, podsumowała to wydarzenie jedna z jurorek:

świetna impreza, gratuluję organizacji! Bez zbędnego zwlekania (no chyba, że jury przynudzało ;)), wszystko na czas, wszystko w punkt. No i ta młodzież! Jeszcze raz dziękuję za zaproszenie. To był zaszczyt! (M. G.)



Magdalena Iwańczuk