Ach, co to był za finał…

 


Od ciężkiego, rockowego brzmienia, przez jazz i rap aż po arie operowe, taniec i twórczość Szekspira – taki szeroki „wachlarz” repertuaru przygotowali uczestnicy finału IV edycji konkursu „Mam Talent u Czarniecczyków”, który odbył się w czwartek 28 lutego 2013 roku. 23. uczestników – zespoły i soliści, tyleż samo, jeżeli nie więcej emocji – towarzyszących publiczności jak i wykonawcom, od pierwszej do ostatniej minuty, ponad czterogodzinnego widowiska – uczty dla koneserów sztuki.

Artyści stanęli przed trudnym zadaniem, musieli przekonać do siebie jury – sześcioosobowe grono ekspertów, niezwykle wyczulone na uzdolnionych młodych ludzi, jednak nie wahające się użyć swoich czerwonych przycisków oraz licznie zgromadzona publiczność – zniecierpliwiona i żądna zupełnie nowych wrażeń. W obliczu niełatwej konfrontacji wszyscy artyści starali się zwalczyć stres i w ciągu zaledwie kilku minut wywołać zachwyt, i zapisać się w pamięci widzów.

W pierwszej kolejności, w drogę do sławy, wyruszyły zespoły muzyczne, najpierw stonowane brzmienia w interpretacji tekstu Agnieszki Osieckiej przez grupę „Czy możemy się zwolnić?”; później scena należała do kapeli gustujących w głośniejszych tonach – przyszedł czas na muzykę rockową i metalową. Usłyszeliśmy między innymi wykonania znanych amerykańskiej grupy - „Linking park” oraz własne kompozycje. Publiczność reagowała bardzo żywiołowo,   a członkowie jury odbyli sentymentalną podróż w przeszłość, do burzliwych lat osiemdziesiątych. Najliczniejszą grupę talentów stanowili wokaliści, którzy dostarczyli publiczności wiele pozytywnych zaskoczeń, wykonując utwory artystów, takich jak Adele czy Renata Przemyk oraz oryginalne, własne kompozycje. Jednak obok muzyki popularnej znalazło się również miejsce na wykonanie utworu klasycznego, pochodzącego z włoskiej opery, zaprezentowane przez Klaudię Kalinecką. To dobrze, że barwne jury reprezentowało w swym gronie często odmienne opinie, gusta, wykazało się przez to szczerością swoich eksperckich recenzji. Do odosobnionych form wyrazu artystycznego należały beat box, wykonany przez Kamila Paradę – laureata drugiego miejsca poprzedniej edycji oraz recytacja słynnego szekspirowskiego monologu, pochodzącego z „Romea i Julii”, zaprezentowana w oryginalny sposób, co, należy ubolewać, nie spotkało się z aprobatą ekspertów.

Gdy etap przesłuchań zakończył się, atmosfera napięcia i współzawodnictwa nie osłabła, rozpoczął się bowiem czas wyczekiwania na wyniki, który okazał się bardzo długim kwadransem. Podczas burzliwej debaty jurorzy dokonali ostatecznie wyboru. Należy dodać, że jeszcze w żadnym roku konkurencja nie była tak liczna i wyrównana, a poziom artystyczny równie imponujący. Widzowie również posiadali prawo do przyznania nagrody szczególnego wyróżnienia – nagrody publiczności. Ja również przyznaję sobie prawo do wyrażenia opinii i ubolewam, że zespół „Box of Matches” z Krasnegostawu nie został doceniony.

Po względnie długim oczekiwaniu przewodniczący komisji – Tomasz Moskal, obwieścił zebranym wyniki bitwy talentów. Za najlepszych uznano członków zespoły „Czy możemy się zwolnić?” z I LO w Chełmie, drugie miejsce uzyskała wokalistka Agnieszka Proskura, na podium uplasował się też zespół „Fragile Axe”. Po raz pierwszy w konkursie przyznano  dwie nagrody specjalne. Pierwsza, ufundowana przez studio „sQuat” – nagranie oraz promocja utworu na antenie radia „Bon Ton” i w telewizji internetowej „Wschodnia.tv”, powędrowała do wokalistki Anna Sułkowska z Publicznego Gimnazjum w Dubience, za osobowości artystyczną. Drugą nagrodę specjalną, przygotowaną przez dziennikarzy, zdobyła Klaudia Kalinecka, reprezentującą  I LO w Krasnymstawie. Werdykt publiczności był natomiast dużym zaskoczeniem, zwłaszcza dla laureata – Bartłomieja Miszczuka z ZSGiH w Chełmie, który wykonał własną kompozycję po tytułem Podrap mnie po sercu.

Rywalizację finałową urozmaiciły znakomite występy wokalne Aleksandry Emerli – zwyciężczyni drugiej edycji, Angeliki Frej – zwyciężczyni trzeciej edycji Konkursu oraz grupy tanecznej Młodzieżowego Domu Kultury – Ballo I.

Konkurs, zorganizowany przez Samorząd Uczniowski pod kierunkiem Teresy Kurzępy i Marty Sadowskiej, w takim kształcie nie odbyłby się, gdyby nie 15 fundatorów, 6 patronów medialnych oraz dwóch współorganizatorów (MOSiR i MDK w Chełmie).

IV edycja „Mam Talent u Czarniecczyków”, której patronem honorowym była Pani Agata Fisz, Prezydent Miasta Chełm, dostarczyła wiele pozytywnych wrażeń oraz znacznie podniosła poziom artystyczny. Będą musieli się z nim zmierzyć uczestnicy kolejnych edycji. Bez wątpienia jeszcze nie raz usłyszymy o utalentowanych wykonawcach, jak i o samym konkursie, bowiem „Mam Talent” już za rok, po raz piąty.

 

Kamil Lebnicki