Zobacz:


Właściwie to wiedzieliśmy o sobie od dawna...

Chełmscy "Czarniecczycy" zamieszkali na Wybrzeżu...

Spotykaliśmy się dotąd w mniejszych grupach, bardziej zbliżonych rocznikami zdawanej matury. Najczęściej przypadkowo, ale też czasem umawialiśmy się w kawiarniach, czy bywaliśmy na wspólnych imprezach.

Na pierwsze spotkanie, w większej gromadzie "pozbierał" nas jeszcze w marcu 2005 roku Mirek Zeidler.